Australia zabije 10 000 wielbłądów

Z Australii docierają do nas przykre informacje dotyczące licznych pożarów. Ale z drugiej strony czytam też wiadomości w które nie mogę uwierzyć. Australia planuje zabić 10 000 wielbłądów ponieważ produkują zbyt dużo metanu. Ilość tego gazu można przeliczyć na produkcję CO2. Jeden wielbłąd w ciągu roku produkuje  około 45 kg metanu, czyli równoważność tony dwutlenku węgla. Specjaliści obliczyli, że milion wielbłądów produkuje tyle CO2, co 400 000 samochodów osobowych. Dodatkowo okazało się, że wielbłądy piją zbyt dużo wody potrzebnej do gaszenia pożarów a ponadto przynoszą straty materialne niszcząc mienie ludzi w poszukiwaniu wody.

Przez 5 dni profesjonalni myśliwi mają zabić ze śmigłowców 10 000 wielbłądów.

Wielbłądy zostały sprowadzone do Australii w XIX wieku w celach transportowych z Indii i Afganistanu. Gdyby nie regulacja populacji ich liczebność zbyt szybko by wzrastała. Faktem jest więc problem tego kraju z obcą fauną.

Pierwsze pomysły odnośnie odstrzału wielbłądów pojawiły się w 2011 roku, kiedy to firma Northwest Carbon Tim Moore pomysł wybicia miliona wielbłądów określiła jako innowacyjny! Z ich mięsa miałyby być produkowane pożywienie dla zwierząt hodowlanych i domowych. Oczywiście polowania miałyby być finansowane z budżetu państwa.

Nie słychać przy tym zbytnio planów o ograniczeniu emisji z transportu czy innych źródeł. Łatwiej zabić zwierzęta niż w inny sposób zadbać o nasze środowisko.

Karol Kubak- geograf, hydrolog, pasjonat badań krajobrazu oraz technologii GIS